Konferencja „Między książką a e-książką” pod przecinkowym patronatem

Konferencja „Między książką a e-książką” pod przecinkowym patronatem

Zdolni studenci UMCS-u zorganizowali drugą edycję ogólnopolskiej konferencji naukowej „Między książką a e-książką”. Cel był jeden: próba znalezienia odpowiedzi na pytania dotyczące pracy edytora, redaktora, czy też kierunku rozwoju tradycyjnej i współczesnej sztuki edytorskiej. Nie zabrakło także wątków dotyczących stanu rynku książki oraz specyfiki procesu wydawniczego. A tam gdzie o książkach, tam i my!

Uwierzcie, dyskutować było o czym, bo XXI wiek uznać można  za okres wielotorowego rozwoju rynku czytelniczo-wydawniczego. W zasadzie teza ta towarzyszyła młodym naukowcom przez cały okres trwania obrad. Dlatego tak bardzo cieszy nas, że mogliśmy uczestniczyć w tym wydarzeniu.

Konferencja: temat pierwszy – E-książka

Prelegenci zauważyli, że współcześni wydawcy projektują e-książkę w sposób minimalistyczny. Wnioski te przedstawiono na podstawie porównania jej z tradycyjną formą.

Warto podkreślić, iż minimalistycznych rozwiązań nie tworzy się minimalnym nakładem pracy. Jest dokładnie odwrotnie! Bo teksty komputerowe bogate są w rozwiązania edytorskie, jakich nie można „zmieścić” w tradycyjnej książce. Otwiera się tu całe bogactwo hiperłączy, załączników multimedialnych, a także możliwość interakcji.

Realizacją współczesnego e-booka jest „Czerwień Humeru”.

Konferencja: temat drugi – Książka

Prelegenci starali się udowodnić, że tradycyjna książka wcale nie musi być nudna. I słusznie! Dowodem może być chociażby książka artystyczna, która łączy literaturę ze sztuką, czy równe eksperymenty z formą. Studenci nader często wiązali współczesną książkę tradycyjną z zagadnieniami tak zwanej literatury totalnej – liberatury.

Książka tradycyjna nie jest formą skostniałą. Funkcjonuje na rynku obok dynamicznie rozwijającego się internetu. Dlatego też coraz częściej mówi się o różnych wpływach nowych mediów na książkę tradycyjną.

Realizacją książki tradycyjnej z wyraźnymi wpływami nowych mediów jest „Otwarte okna dziecięcych możliwości”.

Spełniać marzenia pisarza

Gościem specjalnym konferencji „Między książką a e-książką” był Jakub Koisz autor książki „#YOLO”. Głównym tematem rozmowy z pisarzem była kwestia współpracy autora z wydawcą, a także to, jak przebiega proces pisania.

Pisarz zdradził, co stanowi dla niego impuls do tworzenia – książka ma odpowiadać na kwestie, które aktualnie jego jako człowieka intrygują, uderzają.

Jakub Koisz, opierając się na swoich doświadczeniach wydawniczych, apelował o rozwagę i poszanowanie swojej pracy przez każdego z twórców. Argumentował, że nie należy zapominać, iż książka, czy inny wytwór umysłu ludzkiego, to efekt ciężkiej i często długiej pracy.

Podkreślał, że początki na rynku książki nie są łatwe – wiele zależy od debiutanta, zwłaszcza w materii promocji. Problem narasta, kiedy autor nie jest znany w ogóle, nie tylko na rynku wydawniczym. Wtedy promocja wymaga wylania siódmych potów. Sukces jest jednak przez to jeszcze cenniejszy.

Reklamy

O walce Prawena ze złem, występkiem i zombie, czyli z wnętrza „Czerwieni Humeru”

O walce Prawena ze złem, występkiem i zombie, czyli z wnętrza „Czerwieni Humeru”

Czasami z opisywaniem powieści jest jak z relacjonowaniem smaku potraw: można, ale nic nie zastąpi osobistego doświadczenia. Cóż więc lepiej mogłoby przekonać o wartości „Czerwieni Humeru” niż fragment fabuły? Naszym zdaniem nic. Może poza fragmentem zilustrowanym dynamicznym obrazem. Sami nie możemy się doczekać takiej wizualizacji, ale jej powstanie leży w Waszych rękach. Przypominamy, że zbiórka trwa na Wspieram Kulturę.

Czytaj dalej„O walce Prawena ze złem, występkiem i zombie, czyli z wnętrza „Czerwieni Humeru””

Prowadzimy fundację

Prowadzimy fundację

Niedawno przeczytałyśmy w internecie artykuł, którego autor wyjaśniał: prowadzę fundację, nie zbieram na chore dzieci. My też! Fundacja nie jest firmą, ale też nie musi być działalnością charytatywną. Pomagamy wielu ludziom realizować ich marzenia pisarskie i odnieść sukces. Mamy nie mniejsze serca niż ci, którzy ratują ludzkie życie.

logo-przecinek-kolorowe

Dlaczego nie chciałyście otworzyć firmy? Przecież sprzedajecie książki, czy to nie jest działalność gospodarcza? — niejednokrotnie usłyszałyśmy takie albo tym podobne pytania. Ciągle je słyszymy. To zrozumiałe, że pomysły nieoczywiste, jak nasz, budzą zdziwienie wśród ludzi. Zwłaszcza zważywszy na stereotypowe pojmowanie fundacji w naszym społeczeństwie. Kojarzą się one ze zbiórkami pieniędzy dla osób, których życie i zdrowie jest zagrożone; dla biednych, bezdomnych; dla tych, którzy potrzebują pomocy, by znów zacząć normalnie funkcjonować; dla zwierząt żyjących w schroniskach – wymieniać można by długo. Całym sercem kibicujemy wszystkim, którzy podejmują tak szczytne inicjatywy. My jednak postanowiłyśmy podjąć próbę rozwiązania innego problemu.

Czytaj dalej„Prowadzimy fundację”

Przecinkowy blog

Przecinkowy blog

Każdego dnia w pracy „Przecinka” zdarzają się sytuacje, które nas zdumiewają, napełniają pozytywną energią albo wprost przeciwnie – wpędzają w zadumę i zmuszają do podjęcia (niełatwych czasami) decyzji. Strona internetowa wespół z profilem facebookowym to za mało, żeby te nasze spostrzeżenia, refleksje czy opinie wyrazić. 

book-436507_1280
Praca nas uskrzydla

Czytaj dalej„Przecinkowy blog”